Wpływ hormonów na włosy

Zdrowie 
Wpływ hormonów na włosy

Hormony a wypadanie włosów

Na wypadanie włosów wpływają m.in. hormony, których zaburzona zawartość w organizmie może powodować przerzedzenie lub doprowadzić do łysienia. Codziennie człowiek fizjologicznie traci od 45 do 100 włosów znajdujących się w fazie telogenowej (podczas jej trwania włos oddziela się od brodawki i wypada wypchnięty przez nowo rosnący włos. Faza ta trwa zwykle 2-4 miesiące). Niepokojącym sygnałem jest dzienne wypadanie przekraczające 200 włosów i stan ten utrzymuje się kilka tygodni. Takie wzmożone wypadanie może doprowadzić do przerzedzenia lub wyłysienia.

Wpływ hormonów na organizm

Zdrowie organizmu oraz samopoczucie jest uzależnione od równowagi układu hormonalnego – kiedy ulega ona zachwianiu, organizm przestaje sprawnie funkcjonować i pojawiają się problemy z wyglądem oraz samopoczuciem. Dzieje się tak, ponieważ hormony produkowane przez gruczoły dokrewne pełnią rolę przekaźników pomiędzy układem hormonalnym i nerwowym a resztą organizmu.

Jedną z przyczyn problemów z włosami są hormony odpowiedzialne za ich wzrost, grubość, barwę oraz wypadanie. Mowa m.in. o testosteronie, jego pochodnej, dihydrotestosteronie, estrogenie, progesteronie oraz tyroksynie. – Hormony wspierają wiele ważnych funkcji, w tym także tych kluczowych dla cyklu wzrostu włosów. Jeśli kluczowe hormony nie są w równowadze, to organizm zaczyna „wariować”. Komórki włosa są jednymi z najszybciej rozwijających się w ciele człowieka. Dlatego zmiana wyglądu włosów oraz ich wypadanie może być jednym z pierwszych objawów zaburzeń hormonalnych, ale również poważnych chorób - mówi dr Grzegorz Turowski z naszej kliniki w Katowicach.

 

Hormony a włosy

Kobiety odczuwają wpływ hormonów w swoim miesięcznym cyklu – kiedy w początkowych dniach występuje niedobór estrogenu włosy należy dodatkowo nawilżać od środka. Od dziesiątego dnia cyklu poziom estrogenu oraz progesteronu wzrasta. W tym czasie można zaobserwować poprawę kondycji włosów oraz skóry. Po tym krótkim okresie następuje wzrost progesteronu – w tym czasie włosy zaczynają się szybciej przetłuszczać.
 Estrogeny wydłużają fazy wzrostu włosa, zapobiegają ich utracie oraz stymulują pojawianie się nowych. Gdy ich poziom jest wysoki, np. w trakcie ciąży, kobiece włosy są lśniące, gęste i zdrowe. Gdy ich poziom spada, jak ma to miejsce np. po porodzie, włosy zaczynają się przerzedzać, wypadają garściami, są słabsze, matowe. Taka sytuacja po urodzeniu dziecka jest jednak tymczasowa i organizm wraca do normy po kilku miesiącach. Spadek estrogenu ma miejsce również podczas menopauzy, wtedy mieszki włosowe stają się bardziej podatne na wpływ testosteronu, który skraca fazę wzrostu włosa. W efekcie kobieta stopniowo zaczyna tracić włosy – wyjaśnia doktor Turowski.


Estrogeny pełnią ważną rolę w organizmie kobiety, ponieważ odpowiadają one za zmniejszenie owłosienia na ciele (w stosunku do męskiego owłosienia), ale jednocześnie odpowiadają za bujne owłosienie na głowie. Kluczowa jest równowaga między poziomem estrogenów a progesteronów – wtedy mieszki włosowe funkcjonują poprawnie. Do zaburzeń może dojść m.in. w przypadku niedoboru niektórych witamin w diecie, zażywania tabletek antykoncepcyjnych oraz leków zawierających estrogen. Na wskutek zachwiania równowagi między tymi hormonami, może dojść do przerzedzenia oraz łamliwości włosów.

 

Wpływ hormonów tarczycy na stan włosów

Nieprawidłowo funkcjonująca tarczyca produkuje nieodpowiednie ilości hormonów. Może być ich zbyt dużo (nadczynność tarczycy, choroba Gravesa-Basedowa), oraz zbyt mało (niedoczynność tarczycy). W takim przypadku stosowanie kuracji na włosy oraz skórę głowy będzie mijało się z celem, ponieważ jedyną drogą do zastopowania wypadania włosów jest unormowanie poziomu hormonów.
Do hormonów tarczycy zaliczają się m.in. kalcytonina, trójjodotyronina oraz tyroksyna, która najczęściej kojarzona jest z wypadaniem włosów. Niedoczynność tarczycy wpływa na spowolnienie tempa przemian metabolicznych w komórkach organizmu, również w komórkach włosa. Powoduje to m.in. opóźnienie wyrastania nowych włosów, częstszym wypadaniem oraz niekorzystnym wyglądem włosów, na który wpływa niedobór tyroksyny, która reguluje wydzielanie łoju (są matowe, szorstkie oraz łamliwe).
Z kolei nadczynność tarczycy powoduje, że włosy stają się jedwabiste, cienkie, nadmiernie połyskujące. Wypadanie włosów zwykle rozpoczyna się po 2-4 miesiącach od początku choroby.

 

Hormony płciowe

Na włosy wpływają również hormony płciowe, czyli androgeny. Do grupy tych hormonów należy testosteron oraz jego aktywna forma – dihydrotestosteron (DHT). Hormony płciowe są głównym czynnikiem występowania łysienia androgenowego (zwanego łysieniem męskim) – w przypadku łysiejących mężczyzn, 95% cierpi na łysienie androgenowe. Ten typ łysienia dotyczy również kobiet, u których występuje niedobór hormonów żeńskich, lub nadmiar hormonów męskich.

Łysienie androgenowe ma miejsce, gdy w organizmie występuje nadwrażliwość na dihydrotestosteronu (DHT). DHT jest aktywną formą testosteronu i powstaje przy współudziale enzymu 5-alfa-reduktaza. Jego działanie jest 5 razy silniejsze niż samego testosteronu. Odpowiada on w organizmie za poprawne funkcjonowanie gruczołu prostaty, wyglądu skóry, a także za kondycję włosów m.in. za regulowanie ich wzrostu. Hormon występuje u każdego z nas, ale tylko u niektórych występuje nadwrażliwość mieszków włosowych na jego wpływ. Dochodzi wtedy do miniaturyzacji mieszków włosowych, czyli ich kurczenia, przez co włosy stają się coraz cieńsze, krótsze, optycznie jest ich coraz mniej i ostatecznie dochodzi do ich stopniowej utraty. Jeśli receptory są bardzo wrażliwe na działanie hormonu, nawet niewielkie jego ilości mogą spowodować łysienie

W procesie łysienia androgenowego udział bierze również kortyzol – badania wykazały zależność, z której wynika, że im wyższy poziom kortyzolu tym mniej włosów na głowie. Kortyzol jest znany pod nazwą „hormonu stresu” - jego wysoki poziom może uszkadzać macierz włosa. Niski poziom również źle wpływa na kondycję włosów, dlatego najkorzystniejsza dla organizmu jest równowaga.

Problem można zdiagnozować na podstawie szczegółowych badań surowicy krwi, który jest w stanie wykryć poziom kilkudziesięciu hormonów. Wtedy pacjent może wprowadzić farmakoterapię. W przypadku dużych ubytków owłosienia i zaawansowanego etapu łysienia pacjent może zdecydować się na laseroterapię, mezoterapię lub trwałą chirurgiczną transplantację włosów. Takie rozwiązania zaleca się szczególnie w łysieniu androgenowym.

Jeżeli zauważasz u siebie wzmożone wypadanie włosów, pogorszenie ich kondycji tj. łamliwość lub szybsze niż dotychczas przetłuszczanie się, warto udać się do trychologa, który stwierdzi podłoże problemu i zaleci leczenie łysienia lub jeżeli wypadanie włosów będzie związane z hormonami tarczycy, należy wybrać się do endokrynologa.